17, czyli nie każcie mi dorastać

Urodziny. Mogłoby się wydawać, że to powszechnie pozytywnie kojarzony dzień. Spotykam jednak coraz to kolejnych ludzi, którzy podchodzą do niego bardzo sceptycznie, a wręcz nie uznają czegoś takiego jak swoje urodziny. Bo czemu tak właściwie je obchodzimy? „Brawo, przeżyłem kolejny rok na tym świecie!” „Hurra, rok bliżej do śmierci!”?

Misja: przetrwać słabszy dzień

Wszyscy czasem wstajemy i czujemy „nie, to nie jest mój dzień”. Nie mamy na nic ochoty, nic nam się nie chce, nic nie wychodzi. Jesteśmy przygnębieni. Albo wracamy do domu, przybici i zmęczeni po całym dniu, a przed nami tylko perspektywa dalszej pracy albo nauki. Wiadomo, że czasami trzeba się spiąć i zrobić, co trzeba, ale kieruję ten wpis do osób, które spędziły już z 40 minut patrząc w ścianę, zamiast w rozłożoną książkę czy laptopa, i po prostu wiedzą, że nic z tego.

Świadomy sen

…czyli trochę o mojej fascynacji sprzed paru lat (niestety niespełnionej, ale o tym później), metodach jego osiągania i potencjalnym zagrożeniu.

Postanowienia noworoczne a bullet journal

…czyli jak upchnąć dwa popularne tematy w jednym. Nie, żartuję. Tak naprawdę chcę powiedzieć o tym, jak bullet journal może pomóc w realizowaniu naszych postanowień czy wręcz jego przewagą nad naszymi decyzjami na Nowy Rok. I o tym, że postanowienia wcale nie muszą być noworoczne.

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij